Wywiad z zespołem Othalan

Ich twórczość to prawdziwa mieszanka wybuchowa, będąca połączeniem metalowych brzmień ze skocznymi, folkowymi nutami.Choć kapela gra przede wszystkim folk metal, nie ogranicza się wyłącznie do tego gatunku. W swojej muzyce członkowie grupy wykorzystują również elementy typowe dla rocka, punku, metalu symfonicznego. Othalan gra zarówno elektrycznie, jak i akustycznie, historycznie. I odpowiada na nasze pytania :)

zespół Othalan

Od kiedy jesteście na rynku muzycznym?

Od 2013 r. Pomysł stworzenia zespołu narodził się już pod koniec 2012 r., jednak skład udało się skompletować w roku następnym.

Jakie jest Wasze instrumentarium, co możecie o nim ciekawego opowiedzieć?

W naszej muzyce wykorzystujemy – prócz standardowego „składu” w postaci sekcji rytmicznej – obój, szałamaję, lirę korbową, flet poprzeczny i whistle. Mamy w planach coś jeszcze, ale to czas pokaże.

Jakie są Wasze główne inspiracje?

Z przyjemnością odkopujemy ludowe legendy, podania, które przybliżają nam bohaterów poszczególnych regionów, dawne obrzędy, zamierzchłe przesądy; inspiracji dostarcza nam również przestrzeń: skandynawskie fiordy, głębiny odległych mórz, zaginione lądy czy górskie ostępy. Każde z tych miejsc przesiąknięte jest jakąś historią, o tym opowiada nasza twórczość.

zespół Othalan

Wiele zespołów zaczyna kierować się w stronę folku, co o tym sądzicie?

W stronę folku na rynku muzycznym zaczęto kierować się nie od dzisiaj, tylko teraz twórczość tego rodzaju coraz bardziej wychodzi z podziemia – nic, tylko się cieszyć. Folk to nie tylko melodyjna, chwytająca za serce muzyka, ale przede wszystkim nasze dziedzictwo, pamiątka po przodkach; bardzo dobrze, że staje się to coraz bardziej popularne, bo to tylko oznacza, że w bezwzględnie pędzącym naprzód świecie mamy czas, aby na chwilę się zatrzymać i odbyć podróż do epok, które wydawałyby się zapomniane.

Do jakich odbiorców skierowana jest wasza muzyka?

Do wszystkich, którzy tylko będą nas chcieli słuchać. Do tych, którym nieobcy jest urok średniowiecznych tawern, szum morskich fal i groza burzy szalejącej wśród tatrzańskich szczytów, ale też do tych, których folk metal wcześniej obchodził tyle co zeszłoroczny śnieg, a którzy chcieliby przetrzeć nowe muzyczne szlaki!

Występ w klubie, plenerze czy przy ognisku?

W klubie, plenerze i przy ognisku!

Jak krótko podsumować ostatni rok Waszej działalności?

zespół Othalan

Rok...? Kiedy to minęło... Był to dla nas niezwykle intensywny czas. Sporo koncertów w różnych zakątkach naszego pięknego kraju, praca nad nowym materiałem oraz nad projektem „Othalan unplugged”, nagrania, udział w konkursach. Było co robić, a jesteśmy świadomi tego, że każdy kolejny miesiąc przyniesie coraz to nowe doświadczenia. „Będze zabawa, będzie się działo...”, będzie praca i przygoda.

Czy macie już jakieś duże sukcesy? Które są najbardziej znaczące dla Was?

Staramy się w miarę regularnie brać udział w różnych konkursach, gdyż uważamy, że jest to dla młodych zespołów niezwykle rozwijające, jako że pozwala spojrzeć na swoją twórczość bardziej obiektywnie i oddać się w ręce ekspertów. Jesteśmy finalistami festiwalu „Synestezje” (2013), w ramach którego jako jeden z 4 zespołów supportowaliśmy Dawida Podsiadłę; nasze utwory – „Kowal” i „Czarnobóg” zajęły pierwsze miejsce w notowaniach listy przebojów Radia Orbit (122 i 152 notowanie), „Czarnobóg” zdobył też II miejsce w Top Tygodnia vol. II i III Fejsbukowego Domu Kultury. Przyznano nam również tytuł Artysty Tygodnia w konkursie OtherCenter (2014, 22 tydzień). W tym roku zajęliśmy I miejsce ex aequo w konkursie dla kapel „Zagraj na IGRACH”, dzięki czemu supportowaliśmy (i poznaliśmy) T.Love. Nasza twórczość została zaprezentowana w około 10 audycjach radiowych (m.in. w Polskim Radiu „Trójce”, Radiu RockTime, Radiu Katowice, Radiu Opole), w niektórych kilkakrotnie, co również uważamy za sukces. Chcemy zdobywać coraz to nowe doświadczenia i uczyć się, ponieważ takie konkursy to doskonała lekcja cierpliwości i wytrwałości. Trzeba jednak powiedzieć, że prawdziwym sukcesem dla koncertującego zespołu jest cudownie wybrzmiewające „na*******ać” pod sceną...

zespół Othalan

Co chcielibyście zagrać na wczesnośredniowiecznej biesiadzie, gdyby była taka możliwość?

Po pierwsze: byłaby! Wczesnośredniowiecznym biesiadom mówimy wielkie „TAK”! Mieliśmy już okazję grywać na imprezach utrzymanych w podobnym stylu – atmosfera jest absolutnie niepowtarzalna i nieporównywalna z niczym innym, a kobiety (i wojowie, oczywiście), miód i śpiew dopełniają czaru tych wydarzeń, bo i co tu dużo mówić, złocistym trunkiem również nie pogardzimy. A jako że w takim stylu będziemy grać również na festiwalu STADO, najlepiej będzie, jak sami sprawdzicie. :-)

Najbardziej pożądany przez Was instrument?

„Smyczki” by się jeszcze przydały... No, ale nad tym pracujemy.

Trzy słowa, które najlepiej opisują Wasz zespół?

Za Dużo Ludzi. W zespole, rzecz jasna. :)

zespół Othalan

O co się najczęściej spieracie?

O frekwencję na próbach, zdecydowanie.

Wspomnienie z koncertu, które sprawiło, że do dzisiaj opowiadacie je przy piwie znajomym?

Raz graliśmy na jednym koncercie, gdzie po występie część zespołów spała we wspólnym pomieszczeniu. Niestety, jeden zespół – a raczej jego wokalista – nie popisał się manierami w stosunku do kobiet... W ruch poszły nawet miecze...

Czym zajmujecie się oprócz muzyki?

zespół Othalan

Prawie wszyscy w naszym zespole to uczniowie i studenci – a więc na co dzień uczęszczamy do szkoły bądź na uczelnię, a ci, którzy już się nie uczą – pracują. Hm, właściwie poza sceną również jesteśmy związani z muzyką – np. nasz lirnik właśnie kończy studia na kierunku realizacja dźwięku. A tak poza tym... basista para się rekonstrukcją historyczną, odtwarza wikinga, a nasza wokalistka zajmuje się tworzeniem poezji i pisaniem artykułów naukowych związanych m.in. z dawną kulturą słowiańską.

Najciekawsza nieplanowana sytuacja awaryjna podczas występu?

Tyrytki naprawiają nawet pęknięte gryfy gitar. Polecamy!

Co zaprezentujecie na Festiwalu STADO i dlaczego warto tam się pojawić?

Na Festiwalu STADO pokażemy dwa swoje oblicza: ciężkie, wybrzmiewające ostrymi riffami i soczystą perkusją, a także akustyczne, historyczne, dzięki czemu będziecie mogli się poczuć jak na koncercie średniowiecznych bardów. Nie przegapcie tego!

zespół Othalan